Określ swój właściwy Cel Życiowy
 Oceń wpis
   

 

„Celem życia jest celowe życie” – Robert Byrne ("The purpose of Life is a life of purpose")
 
Podczas sesji life coachingu, ale również w dalszych etapach executive coachingu przychodzi nam coachom pracować z klientami nad hierarchią wartości, kołem życia i ogólnie rzecz biorąc wypracowywaniem i skłanianiem osoby coachowanej do zagłębiania się w sprawy, które spowodują pewnego rodzaju nagromadzenie tematów, które są ważne i warto byłoby nad nimi popracować coachingowo. Często są to tematy, które przez długi czas były ukryte, tłumione, albo po prostu pozostawały poza granicami świadomości, a w procesie coachingu zostają ujawniane. Czasem sięgam też do pytań, które mają za zadanie ujawnienie i wydobycie na światło dzienne prawdziwego Celu Życiowego, który każdy z nas z całą pewnością posiada. Mam nadzieję, że zastanawialiście się kiedyś nad Celem Waszego Życia. Wg mnie można go w zasadzie uprościć dla wszystkich :) Mówiąc więc najprościej - wybierajmy takie "Cele Życia", które sprawiają nam przyjemność i czynią życie radosnym. Ustalanie naszego Celu Życia, to de facto ćwiczenie w którym musimy sobie odpowiedzieć na pytanie – co sprawia nam przyjemność? Wszyscy różnimy się od siebie w pewnych aspektach i tak samo różne dla nas będą rzeczy i czynności sprawiające nam radość, a zależą przede wszystkim po prostu od tego, kim jesteśmy.
Poniżej 15 i więcej :) pytań coachingowych, które wspierają w ustaleniu naszego Celu Życia – pisanego wielkimi literami. Zaliczam tą 15-tkę do 50 bezwzględnie koniecznych pytań, które powinniśmy zadać sobie przed śmiercią :)
1. Co dla mnie oznacza żyć pełnią życia?
2. Jakie wspomnienia sprawiają, że czuję radość ? Co takiego robiłem w przeszłości, co wypełniało mnie optymizmem, dobrymi emocjami, wzbudzało pozytywne reakcje?
3. O czym lubię rozmawiać ? Co uwalnia moją kreatywność ? Jakie główne cechy charakteru sprawiają, kiedy je wykorzystuję, że cieszę się z bycia samym sobą ? Jakiego typu osobą jestem w chwilach, które uważam za wyjątkowe ? Jakie są moje silne strony i jakie posiadam talenty?
4. Jakie są 3 najbardziej cenione i podziwiane przeze mnie cechy u innych ludzi?
5. Jakie epitafium, tylko jedno zdanie, chciałbym zobaczyć na moim nagrobku – takie, które oddawałoby istotę tego kim byłem w życiu?
6. Jakie były moje marzenia, kiedy byłem młodszy?
7. Jaki jest prawdziwy cel mojego życia ? Co chciałbym zobaczyć jako dokonane przeze mnie, kiedy będąc starszym człowiekiem, spojrzę wstecz ? Czego żałowałbym, że nie spróbowałem zrobić?
8. Co jest w tej chwili rzeczą, której najbardziej brakuje mi w życiu ? Jakie jest moje najskrytsze marzenie?
9. Jeśli miałbym wybrać jedno i tylko jedno doświadczenie, które sprawia, że życie ma sens… co to by było ? Jaki jest idealny scenariusz dla mnie, Kidy tego doświadczam ? (Opisz to dokładnie). Co czuję w chwili opisywania tego wydarzenia ? Jakie odczuwam emocje ?
10. Co zrobiłbym, gdyby nie było żadnych ograniczeń i zakazów ? Gdybym pozwolił sobie na bycie dzikim i niezależnym, jakie decyzje bym podjął ? Co zrobiłbym, gdybym kochał siebie bezwarunkowo?
11. Co oznacza dla mnie sukces? Jak wygląda mój wymarzony styl życia? Jak wygląda mój idealny dzień?
12. Co mnie naprawdę pasjonuje? Co mnie ekscytuje?
13. Co takiego kocham robić tak bardzo, że mógłbym to robić za darmo? Co robiłbym, gdybym miał wystarczająco pieniędzy, żeby nie musieć pracować?
14. Kiedy żyję pełnią życia ? (w jakich sytuacjach, w obecności jakich osób)
15. Co sprawiło, że moje największe osiągnięcie postrzegam jako moje największe osiągnięcie ? Z drugiej strony, co sprawiło, że moje najgorsze doświadczenie życia określam w taki właśnie sposób ?

Ł.W.

 

                                                                                                   

                                                                                     

Komentarze (3)
Przepraszam, którędy do celu ?
 Oceń wpis
   

Kiedy wczoraj dokonałem pierwszych wpisów, zastanawiałem się intensywnie jak często powinienem pisać na moim blogu. Doszedłem do wniosku, że raz na tydzień to będzie w sam raz. Ani za rzadko, ani za często..., a nóż nie przynudzę za bardzo przy okazji. Uświadomiłem sobie jednak w tym samym momencie, że jest sporo zaległości do nadrobienia, a napewno wczorajszy wpis wymaga pewnego uzupełnienia.

Pisałem o koniu, który sam wybiera drogę. Ludzie są tacy sami - często pytają o drogę, ale zwykle, przewrotnie, nie jest ona dla nich komfortowa, wolą wybierać ją sami, choćby wiodła przez pole ziemniaków zamiast po asfalcie. Tutaj zapraszam na konsultacje do mojej ukochanej żony - ona mając mapę, zawsze znajdzie jakieś pole ziemniaków zamiast asfaltowej drogi. Nie jest w tym gorsza od Hołka informującego radosnym głosem w Automapie PL o kolejnych 20 kilometrach prosto, kiedy my jedziemy właśnie środkiem puszczy ubitą, ziemną ścieżką (a miała być krajówka!).

Zakładam, że każdy z Was był kiedyś w parku. Są tam drzewa, trawa, kwiaty, fontanny, jeziora i alejki. Alejki, które służą nam przecież do chodzenia po parku, żeby nam było łatwiej, żeby nie brudzić w ziemi naszych starannie wypucowanych butów, nie zapadać się obcasami w grunt i nie natrafić na niespodziewane aromatyzowane przygody psujące samopoczucie nasze i bliźnich wokoło. Alejki są dla naszego własnego dobra - fakt. A jednak... pomiędzy alejkami... ciekawostka... wydeptane ścieżki i dróżki w trawie...

Kiedy Frederic Law Olmsted i Calvert Vauks wygrali swoim projektem przetarg na stworzenia w centrum Nowego Jorku słynnego Central Parku, nie umieścili na nim ani jednej alejki. Przez 15 lat sadzono drzewa, kiełznano bagienne tereny, tworzono jeziorka i nasadzano kwiatki. Na końcu zasiano trawę i zaproszono spacerowiczów. Dopiero kiedy ludzie wyraźnie wydeptali swoje własne, wygodne dla nich szlaki, zrobiono na nich dzisiejsze alejki. Jak spojrzycie na plan Central Parku, to zaważycie, że nie ma tam raczej długich prostych. Tylko krzywizny, łuki, serpentyny. Ludzie sami wybrali gdzie ich oczy i nogi poniosą.

Kiedy prowadzimy Klienta do jego celu z punktu A do punktu B, towarzyszymy mu jako coachowie na jego własnej ścieżce. Zwykle nie jest to najkrótsza prosta, ale dłuższa krzywa albo jeszcze bardziej zagmatwana droga. Nie oznacza to, że w rzeczywistości będzie dłuższą (korki na drogach zykle są na najkrótszych prostych), ale z całą pewnością będzie jego własną drogą, wybraną przez niego osobiście, nie narzuconą i przewrotnie komfortową. Być może grzązką, pełną pułapek grożących więcej niż złamaniem obcasa i niebezpieczeństw gorszych od aromatyzowanych niespodzianek w trawie... ale hej! mają przecież nas coachów!

Pilnujmy, żeby z niej nie zbaczali i parli do przodu tam, gdzie leży ich upragniony cel, pomagając sięgać wgłąb po zasoby potrzebne im do pokonania wszelkich przeciwności.

Komentarze (1)
Najnowsze komentarze
2012-02-18 18:37
monika222:
Modele coachingowe - cz 2 z 2
Zapraszam do zajrzenia na strony: www.sztukawina.pl oraz www.scottishhouse.pl coś dla koneserów[...]
2012-01-20 04:29
xyxyxyx:
Coaching blog - powrót Wieczorka
A Pan Wieczorek jak zwykle ściemnia - miał być blog a wyszła jak zawsze LIPA! Co z tym powrotem???
2011-09-29 09:51
moshpit1984:
Określ swój właściwy Cel Życiowy
Nie do końca ponieważ czasem trzeba się zagubić, aby się odnaleźć.
O mnie
Łukasz Wieczorek
Na stałe związany z Instytutem Rozwoju Biznesu gdzie pełni rolę Dyrektora ds. Rozwoju. Praktyk biznesu, ponad 10 lat w międzynarodowych korporacjach, wieloletni dyrektor sprzedaży i menedżer, uczeń Gerarda O'Donovana, coach, mąż i ojciec, zapaleniec. Zawsze do usług... lwieczorek@irb.pl
Archiwum
Rok 2011
Rok 2010