2010-09-21 12:52
Witam wszystkich gorąco po wakacyjnej przerwie! :) Mam nadzieje, że wypoczęliście i zregenerowaliście siły do dalszej pracy. Jako że podczas wakacji udało mi się poznać sporo osób z innych krajów i kultur, miałem okazję przemyśleć kwestie związane z coachingiem międzykulturowym. Jedno z pytań, jakie jest mi zadawane dość często jako międzynarodowemu coachowi brzmi – czy jest możliwe prowadzić coaching w więcej niż jednym języku? To większe wyzwanie niżby się mogło wydawać, niezależnie od poziomu płynności w języku innym niż nasz ojczysty. Coaching i terminologia rozwoju własnego zdarza się być wyspecjalizowana, posiada mocne naleciałości kultury anglosaskiej, a konkretniej Amerykańsko-Brytyjskiej. Jednakże, sprowadzanie tego problemu jedynie do kwestii językowych, było by zbyt proste. Lepszym pytaniem byłoby więc - w jaki sposób możemy zwiększyć nasze szanse na sukces w prowadzonym coachingu wielokulturowym, nawet jeżeli używamy języka który jest dla nas komfortowy? Poniżej przedstawiam pięć głównych przemyśleń/rozwiązań, które wg mnie powinny pomóc w polepszeniu tego procesu.
1) Nie umniejszaj różnic międzykulturowych
Eksperci wyróżniają kraje o niewielkiej odmienności kulturowej (Niemcy/Austria czy USA/Wielka Brytania) i te o wysokiej odmienności kulturowej (Szwecja/Brazylia czy Holandia/Japonia). Im większe różnice kulturowe, tym bardziej prawdopodobne jest, że doświadczymy nieporozumień międzykulturowych czy nawet konfliktu powstałego w związku z tymi różnicami. Zwykle jest to zbyt proste założenie, że jeżeli nasz Klient mówi tym samym językiem, oboje mamy na myśli dokładnie to samo, kiedy używamy np. słowa „stanowczy”. Jednak w różnych kulturowo krajach, może mieć to zupełnie inne znaczenie, od bardzo pozytywnej cechy przywódczej (w USA) do niepożądanej wady charakteru (w Japonii).
2) Nie zrzucaj winy wyłącznie na kulturę danego narodu
To może brzmieć jako zupełna odwrotność do punktu 1wszego, ale istnieje różnica pomiędzy byciem wrażliwym na różnice kulturowe a naznaczaniem każdej pojawiającej się różnicy zdań, stylu bycia i zachowania jako odmienności kulturowej. Wielu biznesmanów z doświadczeniem międzynarodowym będzie miało liczne naleciałości z różnych kultur, odmiennych od tej z kraju ich pochodzenia. Nie polegajcie jedynie na modelach kulturowych panów Trompenaars czy Hofstede i nie postrzegajcie jednej osoby jako reprezentanta jego lub jej całej kultury narodowej.
3) Bądź elastyczny w relacjach z innymi, ale bezwzględny dla samego siebie
Najbardziej oczywistymi różnicami kulturowymi są: pojmowanie czasu, tolerancja dla dwuznaczności oraz pojęcie statusu i celu. Ważne rozmowy biznesowe padały w trakcie wielokrotnie, bo jedna ze stron notorycznie się spóźniała na spotkania albo dlatego, że wszystkie najważniejsze decyzje były podejmowane poza salą spotkań. Niezależnie jednak od różnic w pojmowaniu punktualności, będziecie doceniani na całym świecie będąc coachem dotrzymującym złożonych wcześniej obietnic.
4) „Nad-komunikuj”
Zdecydowanie lepiej jest powiedzie zbyt wiele, niż zostawić niedomówienia i zostać w rezultacie niezrozumianym. Nie wszystkie kultury są jednakowo gadatliwe, jednak w niektórych postrzega się jako nietakt i brak ogłady zadawanie pytań w celu doprecyzowania tego, co się właśnie usłyszało. Wyzwaniem w tym wypadku jest utrzymanie odpowiedniej dla danej osoby komunikacji, zarówno w aspekcie wyrażania danej informacji, jak również sposobie jej dostarczania (twarzą w twarz, przez telefon/skype, przez email, podczas długiej kolacji czy na polu golfowym). Pytajcie na samym początku o osobiste upodobania dotyczące prowadzenia sesji coachingowych i nadal pytajcie o to już w trakcie sesji.
5) Bądź ciekawski i chętny do uczenia się
Przeczytanie o kulturze osoby którą będziecie coachowali, to bardzo ważny pierwszy krok, ale żadne przygotowanie, czytanie czy szkolenie, nie zabezpieczy nam wszystkich możliwości. Jedyna rzecz, jakiej możecie być pewni podczas coachingu międzykulturowego, brzmi – oczekuj nieoczekiwanego. W tym kontekście powiedziałbym, że najlepszym przygotowaniem ze wszystkich jest otwarcie swojej głowy i serca, być świadomym swoich własnych założeń, przekonań i preferencji i być gotowym wznieść się ponad nie podczas coachingu. Czego sobie i Wam serecznie życzę :)
Ł.W.
Komentarze (1)
Kategoria
coaching



